Cóż poruszę ten zabawny... a zarazem przerażający temat dla wielu ludzi...
Czasem się zastanawiam w jakim ja to świecie żyje...
Istne sk*rwysynstwo... żyje... w rządzie w mediach i ogólnie...
Nie znając ludzkich psychik wpierdalają przez media, internet chłam do ludzkich naiwnych mózgów że jutro 21.05.2011r będzie koniec świata.
Różni są ludzie... inni to wyśmieją drudzy zaś wezmą na poważnie...
Ciekawi mnie ilu ludzi na tej po*ebanej planecie dostało depresji... a ile popełniło samobójstwo?
Ale i tu się kłania wiara... religia nic więcej...
Sam nie często uczęszczam do kościoła... I przyznam nie czytałem całej Biblii.
W kościele często padają słowa Boga... "nie znacie dnia ani godziny" więc dlaczego nasze umysły mają się bać czegoś co jest NAJWYRAŹNIEJ uznawane za manipulacje? 90lenit staruszek nami manipuluje... Nikt nie obliczy kiedy zgaśnie świat... Dziwne... wyliczył to z biblii... to dlaczego przeoczył te bardzo ważne słowa?
Cóż w sobotę będzie koniec świata... a w poniedziałek znowu do roboty...
Poza tym ten wyżej wymieniony dzidek pomylił się już w 1994r... więc?
Chciał by o nim usłyszał świat i usłyszał...
Jutro o 18 powinien przeprosić wszystkich...
Śmiem też twierdzić że 2012 również nie będzie żadnej katastrofy... :)
A ludzie na naszej planecie jeszcze przez setki tysięcy lat będą podnosić podatek Vat ! :D
Poza tym prędzej to my powymieramy z samotności...
Najbardziej wkurzająca jest ta ogromna panika...
Co się teraz wyrabia na portalach informacyjnych i różnych forach to jest nie do opisania... nawet wchodząc dziś do sklepu usłyszałem rozmowę o tym właśnie nadchodzącym końcu świata...
Poza tym każdy ma koniec świata, wtedy kiedy umrze... nie dajmy sobą manipulować i wmawiać sobie kiedy umrzemy!
A tu mamy dokładnie podaną datę o proszę i nawet godzinę...
Totalna katastrofa... ale cóż naiwność u niektórych sprawia że są przegrani... a manipulant wygrywa wasz strach... już nie chodzi o pieniądze... ale o wasze uczucie was strach dla was samych.
Bo przecież każdy człowiek powinien siebie rozliczać... pod względem jakichkolwiek uczuć...
Głowa w chmury jutro też będzie dzień... i pojutrze... i po pojutrze...
A zegar dalej będzie odliczał nam ten cholernie szybko uciekający czas...
:)
Przepraszam za wulgaryzmy...
No i tyle...
Verba - Życie