Zero. Kompletne zero.
Tak pusty nie czułem się nigdy w swym szarym normalnym życiu.
Wielkie rozczarowanie.
Myśli, które przewalają się przez moją głowę dobijają mnie do dna.
Jest źle.
Nie będzie dobrze.
Ból psychiczny, jest strasznie niesmaczny.
Straciłem chęć do życia.
Mam ochotę wyłączyć się na jakiś czas, zapomnieć o wszystkim tym co mam, odpłynąć...
Zapomnieć.
Jak tu poczuć ten sam dotyk?
Jak już palce bolą.
Jestem chyba jakiś dziwny.
Nie daję już rady.
Odchodzę w kąt i milczę, milczę bo nie mam siły nawet mówić.
To takie trudne, i ciężkie jest.
Kłócę się z samym sobą.
A to zawsze chciałem zrobić jako ostatnią rzecz w moim życiu.
Nie wiem co mam myśleć, co mam czuć.
Moja psychika jest strasznie skomplikowana.
Przecież to ja.
Wydaje się nam, że przeszłość jest naszą własnością. Otóż przeciwnie – to my jesteśmy jej własnością, ponieważ nie jesteśmy w stanie dokonać w niej zmian, ona natomiast wypełnia całość naszego istnienia.
Jedynym czarem przeszłości jest to, że minęła...
Mam wielki problem.
Problem z samym sobą.
Na koniec tej nic nie znaczącej notki, taka blokada...
Blokada!
Cóż często czytam na forum jak to płeć piękna w zły sposób rozumuje męski punkt widzenia co do seksu, czystości itp. Nie chce tu w żaden sposób obrażać kobiet, mam nadzieje że żadna z tego powodu się nie obrazi... ale pojadę grubą kreską i liczę się z niezgodą...
Istnieje zasadnicza różnica w preferencjach obu płci. Otóż faceci szukają kobiety nietkniętej, czystej tak się wydaje... , natomiast kobieta prędzej wybierze doświadczonego kochanka, aniżeli prawiczka który nie będzie wiedział w co ręce włożyć. Wyczuwalna różnica? Stąd to same kobiety faworyzują mężczyzn mających wiele kobiet jako bardziej doświadczonych. Również to kobiety chętniej piętnują inne rozwiązłe dziewczyny jako potencjalne zagrożenie dla ich związku z mężczyzną i to one pierwsze nazwą taką dziwką. Zapewniam, że facetom takie panienki zupełnie nie przeszkadzają i choć na ogół nie będą ich traktować poważnie to jednak na pewno nie będą ich też piętnować za to co robią. Często spełniają bardzo użyteczną funkcję społeczną...
Faceci się nie dowartościowują dużą ilością zdobytych kobiet! Tylko kobieta mogłaby tak pomyśleć... A to błąd! Facet w zupełnie inny sposób niż kobieta buduje poczucie własnej wartości. Tak tak tak...
Hmm a jak wiadomo faceci myślą tylko o seksie... Dlaczego?Wiele kobiet sądzi że facet też powinien mieć coś w stylu "miesiączki" Bo tak. No ale cóż to już czysta fizjologia...
Niestety ale facet od czasu do czasu musi opróżnić swój zasobnik na spermę bo inaczej ów testosteron go rozniesie... stąd seks jest dla nas kwestią fizjologii i higieny. Tak jak dla was wkładki higieniczne używane co miesiąc. Wy macie swoje wydzieliny, my swoje. I nie wiem jak bardzo uduchowione, wrażliwe kobiety chciałyby żeby to wyglądało inaczej to seks jest fizjologią, a krew miesięczna nie jest niebieska jak w reklamach podpasek. Człowiek nie różni się w tym względzie od innych ssaków. I pisząc "człowiek" mam na myśli również kobietę.
Konstruując swoje wywody spróbujcie czasami pokazać też męski punkt widzenia.
Do przeczytania.
Song: DafHouse Feat. Cassi Luv - Changing
A wzięło mnie coś na to by rozszerzyć ubiegłoroczną notkę.
Uprzedzam że będzie kontrowersyjne i w żadnym stopniu nie obraża dziewczyn i chłopców. Wyłącznie moje przemyślenie i rozumowanie ów tematu.
Starania oczywiście muszą być jak najbardziej... ale bez przesadnie.
Każda nastoletnia miłość jest dobra lekcją życia, na której warto mieć obecność. Po takich lekcjach jesteśmy bardziej przygotowani na zdradę w prawdziwym życiu i małżeństwie.
Dziewczyny są różne. Chłopcy też. Ale jest tyle na ziemi ich że jest w czym przebierać.
Jaka musi być dziewczyna? A jaki chłopak? To zależy od każdego, każdy szuka czegoś innego w partnerze... Indywidualna sprawa i nie ma co się tu rozpisywać. Osobiście dodam od siebie, i wypowiem się chyba w imieniu wszystkich chłopców... chłopców bo nawet mając "ścia" lat nie można uważać się za mężczyznę... że nie chciałbym być z dziewczyną której mógłbym napluć na twarz, a ona by mnie jeszcze za to przepraszała. Najgorsze co może być. Zbyt niska ocena u dziewczyn "nie mogę go stracić zrobię wszystko choć to on robi wszystko by nasz związek zepsuć" Mylne myślenie...ale coś tu nie gra z własną wartością.
Dużo mam osób które piszą na pewnych forach o kobietach które ich zdradziły lub zraniły.Chłopaki... Dziewczyna musi się wyszaleć... to nie jest jak z nami z kumplem jakieś imprezy, alkohol. Ich szaleństwo głównie polega na flircie i "kolesiach." Czasem warto się z tego cieszyć że takie rzeczy się przydarzają za młodu... ogromne doświadczenie które powoduje że po ziemi stąpasz TWARDO. Dzięki takim sytuacją jesteś bardziej przygotowany na różne ciosy w małżeństwie... Tęsknisz? Nie za nią tylko za Twoim wyobrażeniem o niej. Myślałeś że nadawaliście na tych samych falach? Wszyscy to przerabialiśmy, teraz wiemy że nie można dziewczyn mierzyć swoją miarą. I wy też to wiecie ale póki co jeszcze nie wiecie, że wiecie. Bardzo cenna wiedza... wiecie i macie swój pomysł na nie... ale to się kłóci z rzeczywistością.Ty byś chciał żeby ona była taką jaką Ty ją chcesz, ale ona taka nie jest, zresztą kobiety się zmieniają tak często, niemal z dnia na dzień potrafi się zmienić w kogoś zupełnie innego. Jeszcze nie raz chłopcy dostaniecie po garach... ale warto pamiętać że to dobre doświadczenie i cenne lekcje dla was, nie ma co unikać dobry szkół i cennych lekcji życia. Jesteście za młodzi na związek i wierność jednej osobie. Mało który człowiek w ogóle w życiu do tego dorasta, bo jesteśmy bardzo wybrakowanym gatunkiem. Zabijamy się nawzajem, więc zdrada jest niczym... Z drugiej strony sami jako ludzkość stworzyliśmy sobie zasady, Biblie, Kościoły, przysięgi itd. A to wbrew naszej naturze, bo my jesteśmy stworzeni do łamania zasad. Ty nie jesteś dla niej, ona nie jest dla Ciebie. Nie ma ludzi dla siebie stworzonych, dwóch połówek jabłka i tym podobnych bzdet i czarów. Rzadko się zdarza, ale zdarza się, że trafiają na siebie dwie rozsądne jednostki i liczą się z tym co zbudowali razem.
Więcej wypowiadać się na zranione miłości nastoletnie nie zamierzam.
A więc panowie głowa do góry.
Nie pisałem nic na blogu przez dłuższy czas bo w głowie mam tylko lubieżne myśli... a jak ktoś nie wie to lubieżne myśli zaczynają się od drapania w kroku
Cóż do przeczytania. 
Wreszcie wiosna! :)
Piosenka : Alex gaudino im in love
Za każdym razem, gdy wydarzy się wypadek, w którym jest dużo ofiar, a sprawa jest nagłośniona przez media, to kolejni prezydenci ogłaszają "żałobę narodową". To nic innego jak show medialny, aby pokazać ludziom jak się władza o nich troszczy.
Co tydzień na polskich drogach ginie około 75 osób. Nikt jednak z tego tytułu nie ogłasza żałoby narodowej. Po prostu wypadki te są dramatami indywidualnych osób i rodzin, a nie topowym tematem medialnym.
Prezydent Komorowski informując, że ogłosili żałobę narodową zrobił tak, aby przedłużyć przedstawienie medialne pt. "władza ratuje społeczeństwo". Tutaj chodzi tylko o wizerunek medialny, a nie o realne działanie. Premier Tusk na miejscu tragedii udziela informacji o liczbie ofiar i przebiegu akcji ratunkowej. Dobrze, że nie założył kasku i nie zaczął pomagać strażakom w akcji ratunkowej...
Demokracja w epoce mediów elektronicznych stała się konkursem o to kto lepiej wypada w mediach. No, a w trakcie takiej katastrofy można się "ogrzać" w blasku kamer. Doskonale to widać było po ministrze zdrowia Bartoszu Arłukowiczu, który dostrzegł (Tusk zadzwonił i kazał?), że katastrofa pociągów to szansa, aby ludzie zapomnieli mu kompromitację z listą leków refundowanych.
Żeby było jasne. Podobnie postępował poprzedni prezydent Lech Kaczyński (i jeszcze poprzedni), który np. ogłosił w 2009 r. żałobę narodową, bo zginęło 13 górników.
Czekam teraz jeszcze na plany rządu, aby pomóc ofiarom wczorajszej katastrofy i ich rodzinom. I dobrze radzę innym. Zanim dacie się zabić w wypadku zróbcie to przynajmniej z 10 innymi osobami. Inaczej władza się wami nie zajmie...
Dziś nie będę się rozpisywał na jakiś konkretny temat.
Jest pierwszy rok z blogiem więc trzeba to w jakiś sposób podsumować.
Tak to szybko zleciało że szok.
Hmm może opowiem dlaczego właśnie założyłem bloga?
Otóż wszystko zaczęło się od założenia konta na stronie cytaty.info
Dodawałem tam swoje aforyzmy po trzech miesiącach zastanowień, zacząłem już poważniej myśleć nad tym wszystkim.
Stało się założyłem bloga.
Co do notek.
Wszystkie moje notki to ogólnie cały bajzel w mojej głowie... których chciałem uporządkować właśnie przenosząc go na blog.
Udało mi się.
Notki może i choć są odrobinę kontrowersyjne... No ale w jakim świetle coś widzę w swój sposób to opisuję.
Co do dodawania notek... może jakoś nie przykładałem się regularnego dodawania nowych przemyśleń... ale starałem się choć w każdym miesiącu dodać jakiś wpis.
Zakładając bloga nie kierowałem się w jakiś sposób by się z kimś ścigać na głosy... jest bo jest. Różne już propozycję miałem lubione za lubione dodaj mnie na stronę, czy chcę by mój blog miał większą oglądalność za coś tam... nie. Odmawiam i powtarzam nie zależy mi na tym.
Co jeszcze mogę dodać... Nie odzywałem się sporo czasu.
Ale żyję,oddycham a przede wszystkim kocham.
Więcej rozpisywać się nie będę bo nie ma potrzeby.
Rok minął... postanowienie? Częściej myśleć... ale to już po prostu czasu brakuje... oby do następnych urodzin bloga. :)
No ale nie ma co robić sensacji.
----
Skazany na wieczne myśli tułanie
W odmętach mą duszę gorszących
Odkryłem na nowo Ciebie Kochanie
Mój Ty Kwiatuszku cudnie kwitnący
Teraz ze szczęścia wciąż szlocham
Pośród niebios błękitu myślami szybuję
Pojąłem nagle, że znów Kocham
Szczęśliwy, bo to Ciebie Miłuję
Ciebie, co sprawiłaś swą mocą
Że zapałałem od nowa miłością
Ciebie, która każdą ciemną nocą
Upiększa me sny swą obecnością.
Sny tak prawdziwe, jakże piękne!
Każdy wiedzie mnie ku pragnieniu
I póki serce mi nie pęknie
Będą marzył o ich spełnieniu
Dlatego mój Ty słodki Kwiatuszku
Pragnę Cię wielbić już zawsze
Będziesz dotąd w moim serduszku
Aż moja gwiazdka nie zagaśnie...
Piosenka na dziś : Awolnation - Sail